Jak na wegetariankę i ekomamę przystało, zależy mi na tym, żeby jeść ekologiczne warzywa i owoce, najlepiej bezpośrednio z działki... Ale co zrobić po sezonie, kiedy pomidory sprowadzane z Hiszpanii kosztują 9zł/kg?
Przydałby się wtedy jakiś serwis, na którym mogłabym zamówić lokalne ekowarzywa z dostawą do domu.
Problemu tego nie mają na pewno mieszkańcy Warszawy, Poznania, Katowic, Tarnowa, Krakowa i Koszalina. Mogą bowiem korzystać z usług vegebox.pl, wiemcojem.pl , odrolnika.pl i biokraina.pl.
Ponadto w niekórych miastach ludzie tworzą niewielkie kooperatywy spożywcze, aby robić wspólne zakupy na giełdzie rolniczej, omijając pośredników. Kooperatywy działają w stolicy, Wrocławiu, Gdańsku i Lublinie.
Czasami tez organizowane są biobazary i kiermasze ekologiczne - to też dobra okazja, żeby kupić jedzenie prosto od producenta.
Można też skontaktować się bezpośrednio z rolnikiem, dzięki stronie Lokalna Żywność (http://lokalnazywnosc.pl/) - największej bazie lokalnych producentów w Polsce.
A wy korzystacie z takich usług? Albo skorzystalibyście, gdyby działały w waszym mieście? Tylko szczerze proszę, to nie jest badanie marketingowe :-)






